Tortilla española
Tortilla to po hiszpańsku placek. Choć tak na prawdę w słowniku kuchennym ma dwa znaczenia. Pierwsze to placek pszenny lub pszenno-kukurydziany, zupełnie taki jaki opisywałem przy fajitas. To tortilla meksykańska. Ale kiedy jeszcze Ameryka żyła swoim naturalnym rytmem, tortilla znaczyła coś zupełnie innego. I znaczy do dzisiaj. Tortilla hiszpańska, ulubione danie Sancho-Pansy, to omlet ziemniaczany - samodzielna potrawa - bardzo prosta w przygotowaniu i bardzo sycąca.
Składniki:
- kilogram ziemniaków
- cebula
- 5 jajek
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa
w tej wersji również
- świeża bazylia
- starty żółty ser
[caption id="attachment_208" align="alignleft" width="150" caption="Ziemniaki w plasterkach"]
[/caption]
[caption id="attachment_55" align="alignright" width="150" caption="Cebula"]
[/caption]
Ziemniaki obieramy i kroimy. Ja do tego celu używam krajalnicy do chleba ustawionej na cieniutkie plasterki. Ale uwaga - w tym wypadku absolutna koniecznością jest używanie nakładki popychającej. Ja kiedyś kroiłem ziemniaki trzymając je ręką i niestety przeliczyłem się ze swoją zwinnością. Obrane ziemniaki są bardzo śliskie, mój palec ześlizgnął się i wylądowałem na ostrym dyżurze. Palec jest w całości, ale wakacje miałem dość specyficzne (służył do wskazywania podczas obozu co ktoś inny ma budować ;).
Tak więc ziemniaki wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Oliwy nie może być za dużo, ziemniaki nie mają smazyć się jak frytki, mają po prostu powoli się obsmażać - około 10 minut. Czas zależy w dużej mierze od grubości plasterków.
[caption id="attachment_209" align="aligncenter" width="1024" caption="Ziemniaki z cebulą"]
[/caption]
Po jakimś czasie, gdy ziemniaki są już dość miękkie, dorzucamy pokrojoną drobno cebulę. Robimy to na tyle późno, aby cebula nie zdążyła się spalić. Przykrywamy całość i dusimy jeszcze trochę. Możemy ziemniaki lekko "rozdziubać" drewnianą łyżką.
[caption id="attachment_210" align="alignleft" width="150" caption="Świeża bazylia"]
[/caption]
[caption id="attachment_106" align="alignright" width="150" caption="Żółty ser"]
[/caption]
W tym czasie mieszamy jajka, dodajemy do nich posiekaną świeżą bazylię oraz żółty ser. Etap ten jest nieobowiązkowy, ale ja tą wersję tortilli lubię najbardziej. Doprawiamy całość solem, pieprzem, gałką muszkatołową.
[caption id="attachment_211" align="aligncenter" width="1024" caption="Jajka, ser, bazylia"]
[/caption]
Całość mieszamy i zerkamy na patelnię. Jeśli wlaliśmy za dużo oliwy, to teraz jest ostatnia chwila żeby ją odlać. Ważne jest też, abyśmy mieli dość płaską patelnię - nie sugerujcie się zdjęciem, ja niestety płaską patelnię zostawiłem w Polsce :( To ważne, inaczej bardzo trudno przewrócić tortillę na drugą stronę.
[caption id="attachment_212" align="aligncenter" width="1024" caption="Usmażone ziemniaki z cebulą"]
[/caption]
Wlewamy mieszankę jajeczną do ziemniaków, szybko mieszając całość, tak aby powstała jednolita masa - jeszcze zanim jajka się zetną.
[caption id="attachment_213" align="aligncenter" width="1024" caption="Surowa tortilla"]
[/caption]
Przykrywamy i smażymy około 5 minut, po czym przewracamy ostrożnie na drugą stronę. Uwaga - jeśli nie jest dostatecznie usmażona, może popękać. Jeśli sytuacja jest beznadziejna, a patelnia ma odczepianą rączkę, możesz całość wstawić do piekarnika z opiekaniem z góry :)
[caption id="attachment_214" align="aligncenter" width="1024" caption="Tortilla espanola"]
[/caption]
Gotową tortillę wykładamy na talerz i... tada! Można pokroić ją w kostkę, lub tak jak pizzę. Można też po prostu łamać i jeść palcami :) Smacznego!



Komentarze
Odpal wątek, żeby zobaczyć i dorzucić swoje.