Nie płakałem po Foursquarze
Sieć i marketing

Nie płakałem po Foursquarze

Zmiany, zmiany, zmiany - jak to ujął Stanisław Tym w "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz." Foursquare dokonał rewolucji i podzielił się na dwie apki - Swarm i nowego, odmienionego Foursquare. I wiecie co? W przeciwieństwie do Troyanna , wcale mnie nie smuci. Ba, powiem szczerze, że nawet cieszy :) A dlaczego?
Foursquare znudził mi się już dawno, pisałem o tym już dwa i pół roku temu . Od tego czasu przestałem jakoś bardzo bawić się w czekiny, robiłem to tylko czasami. Dwa i pół roku! To ćwierć dekady! Skoro nadal się nie przyjął - używa go w sumie niewiele ludzi - to chyba czas na rewolucję. Ale żeby go ocenić, opiszę jeszcze raz po co według mnie ludzie używają tego typu aplikacji:

  1. Grywalizacja (fun z punktów i bycia mayorem)
  2. Korzyści materialne (promocje za checkiny)
  3. Status 2.0 (informowanie znajomych TU JESTEM)
  4. Serendipity (lubię to słowo - chodzi mi o spotykanie znajomych którzy są blisko)
  5. Pamiętnik (patrzę rano co robiłem po pijaku :D)
  6. Social guide - przewodnik po miejscach

Szczerze mówiąc dla mnie liczyło się głównie 4 i 6. Zabawa w punkty szybko się znudziła, promocji nie ma, a wrzucanie że gdzieś się jest - wolę zrobić fotkę i wrzucić na Insta z geotagowaniem.

Foursquare - jak widać - myśli podobnie do mnie :) Otóż postanowili skupić się właśnie na dwóch aspektach. Pierwszy to LUDZIE. Znajomi których spotykamy lub możemy spotkać, plany na wieczór, itp. Drugi to MIEJSCA, czyli rekomendacje - kluby, restauracje, itp. Trochę to co robi Yelp.

-Ale, ale! - powiesz. - Ja używałem Foursquare do tego i tego! Dlaczego nie mogę robić tego w jednej apce? Odpowiedź jest prosta. Foursquare zanalizował miliardy checkinów oraz to jak ludzie używają tej aplikacji. Okazało się, że jeśli używasz jej do obu rzeczy, to... jesteś tylko w 5% użytkowników którzy to robią :) 95% używa jej albo w celach "socialowych" albo w celach rekomendacyjnych.

BADUM TSS!

Nowy Foursquare ma służyć właśnie temu - pomagać ci odnajdywać miejsca, które mogą ci się spodobać.

https://www.youtube.com/watch?v=CvMVFGOJ2Z0

A Swarm skupia się na tym kto ze znajomych jest w okolicy, co planuje, słowem - spotykać się. Możemy zobaczyć kto jest bardzo blisko nas, kto jest trochę dalej. Możemy wreszcie utworzyć plan na wieczór w formie wątku dyskusyjnego, znajomi mogę z nami porozmawiać - świetne do umawiania się.

Oprócz tego obie aplikacje są połączone i współpracują, więc Foursquare wie co robisz na Swarm i w ten sposób uczy się co lubisz.

Daję szansę obu apkom. Swarmem bawię się od dwóch miesięcy i rzeczywiście jest lepszy do szukania znajomych w okolicy, nowy Foursquare właśnie zainstalowałem. Daję mu szansę - gorzej być nie mogło, więc będzie lepiej.

Stary Foursquare po prostu się skończył.

Handluj z tym.

 

Komentarze

Odpal wątek, żeby zobaczyć i dorzucić swoje.