Jajka z pieczarkami
Jajka z pieczarkami to chyba moja ulubiona forma podania jajek ever. Choć normalnie nie zjadam więcej niż dwa jajka sadzone, czy w innej postaci, to jajek z pieczarkami jestem w stanie pochłonąć każdą ilość. I to od lat - moja Mama serwuje nam je z okazji wszelkich świąt od wielu wielu lat. Danie jest może nieco pracochłonne, ale w jego przygotowaniu nie ma w sumie nic trudnego. Podaję składniki na 20 połówek jajek.
Składniki:
- 10 jajek
- 40 dag pieczarek
- masło
- olej
[caption id="attachment_581" align="alignnone" width="1024"]
Ale jaja[/caption]
Jajka wstawiamy do wody i gotujemy na twardo. Twardo, twardo, nie żałuj im czasu. Kiedy się ugotują wyjmij aby ostygły.
W międyczasie kroimy pieczarki. Drobno. Jak ci się nie chce, to polecam szatkownicę do cebuli z IKEI. Nadaje się idealnie do pieczarek.
[caption id="attachment_580" align="alignnone" width="1024"]
Pokrojone pieczarki[/caption]
Pieczarki smażymy na maśle do którego dodajemy troszeczkę oleju. Cały trick przy smażeniu pieczarek polega na tym, że jeśli wrzucimy je na zbyt zimny tłuszcz, to puszczą wodę i ze smażenia nici. Burn, babies, burn.
W tym czasie możesz zająć się obieraniem jajec. Jest przy tym trochę roboty.
Kiedy pieczarki porządnie się podsmażą (pamiętasz, żeby je mieszać?) zmniejsz ogień i dolej nieco wody. Niech się podduszą i zmiękną.
[caption id="attachment_582" align="alignnone" width="1024"]
Pieczary miękną[/caption]
Teraz można zająć się jajkami. Przekrój je ostrym nożem na pół i wyjmij z nich żółtka. Białka odłóż na bok.
[caption id="attachment_583" align="alignnone" width="1024"]
Puste białka czekają na swój los[/caption]
Pieczarki powinny już dojść, więc dodajemy do nich żółtka i dokładnie mieszamy i ugniatamy widelcem. Powinna z tego powstać dość jednolita, sypka ale kleista masa żółtkowo-pieczarkowa, czyli nasz farsz.
[caption id="attachment_584" align="alignnone" width="1024"]
Farsz[/caption]
Teraz upychamy go (najlepiej ręką - tylko umyj!) go do białek. Może trochę wystawać, w sumie i tak będzie go za dużo. Ugniatamy i podsmażamy całe jajka z farszem na patelni - farszem do dołu rzecz jasna. Powolutku, na małym ogniu.
[caption id="attachment_585" align="alignnone" width="1024"]
Jajka się smażą się[/caption]
Jajka są już praktycznie gotowe, ale ponieważ nie lubię marnować jedzenia, to wykorzystamy pozostały farsz do zrobienia pasty na kanapki. Po prostu dodajmy majonez i mieszamy. Voilla!
[caption id="attachment_586" align="alignnone" width="1024"]
Pasta jajeczno-pieczarkowa[/caption]
Jajka są gotowe - można je jeść na zimno jak i na ciepło. Ja zazwyczaj przygotowuję je wcześniej i potem podgrzewam jeszcze raz na patelni. Chyba że jestem bardzo głodny, wtedy nie ma czasu na zabawę.
[caption id="attachment_587" align="alignnone" width="1024"]
Jajka z pieczarkami[/caption]
Voilla! Idę jeść :)



Komentarze
Odpal wątek, żeby zobaczyć i dorzucić swoje.